Dzisiaj jest sob paź 20, 2018 1:53 pm


Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 239 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 16  Następna
Autor Wiadomość
Wiadomość: czw sie 24, 2006 9:13 am 

Rejestracja: czw sie 24, 2006 8:53 am
Wiadomości: 216
Lokalizacja: Australia
Hej,
to moj pierwszy post i od razu mowie, ze nie jestem w ciazy, ale nie wykluczam, ze za jakis czas bedziemy sie starac :D

Jestem wegetarianka (wlasciwie sympatyzuje z weganizmem) i chcialabym zapytac inne mamy wegetarianki, jak przeszly ciaze i czy maja jakies rady, wskazowki etc.

Uprzedze, ze nie czekam na slowa krytyki i proby przekonania mnie, ze wegetarianizm w ciazy jest niezdrowy, bo wychodze z zalozenia, ze skoro ja sie nie wtracam w styl zycia i diety innych, to prosze moj wybor rowniez zostawic w spokoju :wink:

Pozdrawiam wszystkie w ciazy, planujace i juz-Mamy :D

Christa

ps. staralam sie przeszukac to forum pod tym katem, ale nie znalazlam zadnych postow. Jesli jednak temat ten juz sie pojawil, to prosze podac linka! Dzieki!


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Wiadomość: czw sie 24, 2006 9:32 am 

Rejestracja: sob sie 05, 2006 12:36 pm
Wiadomości: 2348
hej :)

Ja wlasnie jestem na finiszu ciazy. Jestem wegetarianka, nie jem miesa, ale poza tym jem mleko, ryby, jajka itp. wiec nie sympatyzuje z weganizmem :wink:

Na poczatku ciazy postanowilam, ze sprobuje nie jesc miesa, ale jesli bede miala slabe wyniki to wtedy zaczne. Ostatnie wyniki mialam tak dobre, ze lekarz mnie zapytal jak ja to robie :) . Oczywiscie suplementuje swoja diete witaminkami dla kobiet w ciazy (Feminatal) ale tak chyba robia i kobiety jedzace mieso. Przez cala ciaze nie czulam potrzeby jedzenia miesa, nigdy nie mialam na nie ochoty, wiec mysle ze dzidzia go nie potrzebowala, bo np. zaczelam jesc inne rzeczy ktorych wczesniej nie jadlam.

Niedlugo ide na ostatnie juz badania w trakcie ciazy, ale mysle ze wyniki beda dalej dobre bo czuje sie dobrze. Nie wiem tylko co zrobie w okresie karmienia piersia, bo wtedy dieta jest taaaak ograniczona.... zwlaszcza jak dziecko jest alergikiem, a wiekszosc dzieci jest. No ale mam nadzieje, ze sie uda bez szkody dla mnie i dla dziecka :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: czw sie 24, 2006 10:27 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 12, 2006 12:40 pm
Wiadomości: 106
Jestem ( byłam) wegetarjanką :-) .Nie jadałam mięsa od lat dzieciecych nie dla tego,że szkoda mi zwierzątek nie dla wiary lecz z obrzydzenia. Gdy miałam zjeść kawałek mogłam zwrócić zanim zjadłam. Nie zgodzę się z nikim kto mi powie ,ze wegetarjanizm jest nie zdrowy.Zawsze miałam dobre wyniki i co pół roku kontrolowałam je czy nie ulegają zmianie.Bałam się ,że gdy zajde w ciążę bedzie problem jednak okazało się,ze żadnego problemu nie ma.Oczywiście trzeba zastępować to czymś innym ale ja nie zwracam na to zbyt wielkiej uwagi przyjmuję tylko witaminy i wyniki mam ok.Mój lekarz powiedział że nie musze zmieniać swojej diety.Jednak przyznam się ,ze przez ok 15 lat nie jadłam mięsa i ostatnio stał się cud u znajomych na grillu zjadłam 3 pętka kiełbasy bo miałam wielką ochotę na to :-) mój dzidzia zachciał mięska i je zjadłam :-) ale brecha.Zdażyło mi się nawet do objadu zjeść pierś z kurczaka.Na razie odechciało mi się i nie jem ale kto wie :-)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: czw sie 24, 2006 11:00 am 

Rejestracja: sob sie 05, 2006 12:36 pm
Wiadomości: 2348
No wlasnie Ewcia, ja tez zawsze uwazalam, ze jesli dzidzia bedzie potrzebowac to sie naprawde zechce tego miesa!!! Ja tez nie przestalam jesc miesa z zadnych powodow filozoficznych czy religijnych tylko przez przypadek, ktory dalej byl przedluzony obrzydzeniem. Ale jesli tylko bedzie potrzeba czy tez chce to jestem otwarta na powrot do miesa :) (nie jem go dopiero 2 lata)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: czw sie 24, 2006 12:38 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 03, 2006 5:49 pm
Wiadomości: 125
Lokalizacja: RZeszów
WItaj!ja rowniez jestem wegetarianka od 15lat!u mnie jakos nikt nie krytykowal tego jak rodzina dowiedziala sie ze jestem w ciazy.jednak jakis czas temu nawet moj lekarz zaproponowal mi zebym zaczela jesc mieso,sprobowalam dla Dzidzi wszystko,jednak nic mi to nie pomoglo,bo zwacalam je za kazdym razem,wiec i ja i lekarz doszlismy do wniosku ze nie ma sensu na sile,a poza tym to normlane ze organizm po tylu latach je odrzuca,wiec teraz jzu nawet nei probuje,wiem ze Dziecku jest potrzebne mieso,ale co z tego bedzie miala jak tylko zniszcze sobie zoladek ciaglymi wymiotami.A moj gin sam mi pwoiedzial ze juz tyle wegetarianek mial pod opieka i bylo dobrze,pozdrowionka :D :D

_________________
Obrazek

Obrazek

[*] 12 tc 16.08.2007
[*] 5tc 10.10.2008


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: czw sie 24, 2006 1:58 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 16, 2006 6:32 pm
Wiadomości: 1154
Lokalizacja: Warszawa
ja tez nie jem miesa od 11 lat. myslalam, ze jak zajde w ciaze to rodzina (zwlaszcza meza) nie da mi spokoju. a tu okazalo sie, ze najbardziej czepial sie mnie maz, ale to tylko na poczatku. moj lekarz zaproponowal mi, zebym wlaczyla do diety ryby, ale potrzebowalam 5 miesiecy, zeby sie przekonac. byl moment, kiedy mialam obnizony poziom zelaza, ale przeciez takie problemy zdarzaja sie tez u kobiet jedzacych tradycyjnie. oprocz tego nie lykam zadnych witamin dla ciezarnych, a moj lekarz jest zadowolony z wszystkich moich wynikow (bo zelazo mam juz ok). moja dzidzia wazy co prawda troszke mniej niz wskazywalyby jakies tam normy, ale wiadomo, ze kazde dziecko rozwija sie inaczej. a ze ma drobna mame (154 cm) i tate (172) to trudno sie spodziewac w brzuszku giganta. no i dobrze, bo dziewczynki fajne sa drobniutkie :)
z mezem ustalilismy, ze ryby jem do konca karmienia piersia. potem przestaje, no chyba, ze tak mi zasmakuja. jak przyjdzie czas na podawanie dziecku mieska, to bede to robic, ale raczej w malych porcjach. a kiedys samo zdecyduje, jak chce sie odzywiac...

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: czw sie 24, 2006 2:13 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 07, 2006 12:09 pm
Wiadomości: 5406
Lokalizacja: Podhale
Lubię mięso, ale przez pierwsze 3 miesiące na jego widok i zapach reagowałam dość nieprzyjemnie. Teraz odrzuca mnie jeszcze na widok kurczaka ( a ponoć drób najzdrowszy...). Są inne sposoby na uzupełnienie białka zwierzęcego i żelaza, przekonasz się, że po prostu będziesz miała na coś ochotę lub nie. Pozdrówki!

_________________
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: czw sie 24, 2006 2:54 pm 

Rejestracja: wt sie 22, 2006 10:26 am
Wiadomości: 647
Witajcie mamy wegetarianki!
Ja nie jem mięsa już 18 lat. Od mniej więcej półtora roku preferuję dietę wegańską, chociaż czasem zjem jakieś jajko .Teraz zaczęłam właśnie 18 tydzień ciąży i wszystko jest OK z wynikami. Z maluchem też. Wydaje mi się, że nie ma co demonizować i straszyć mam wegetarianek, że krzywdzą swoje dzieci i takie tam brednie. Ważne żeby jeść zdrowe rzeczy i odpowiednio komponować składniki. Mało kto wie otym, że np. brokuły mają bardzo dużo wapnia, a za to wszyscy trują o mleku zapominając o tym, że nasze mleko jest okropnie zasyfione (antybiotyki, opryski z roślin które krowy jedzą , leki podawane krowom itd..) Niby wszystko jest kontrolowane, badane, ale wierzcie mi widzę co ludzie dają krowom. Mało która przyszła mama traktuje orzechy, migdały, pestki z dyni jak cenne pożywienie, a tam jest pełno wszystkiego. Kiedy ostatni raz jadłyście orzechy?(Nie myślę o tych w czekoladzie)
Mogłabym tak długo, ale kończę bo was zanudzę


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: czw sie 24, 2006 3:15 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 07, 2006 12:09 pm
Wiadomości: 5406
Lokalizacja: Podhale
Sawa, a propos mleka - jeden z plusów mieszkania na wsi - biorę mleko od zaufanej gospodyni. Smaczne, zdrowe i ekologiczne :D . A jaki się z niego robi twarożek... Palce lizać. Orzechy ( laskowe) uwielbiam jako przegryzkę między głównymi posiłkami. A na brokułki po prostu mam ochotę! Znalazłam ostatnio, że zawierają sporo kwasu foliowego, pewnie stąd taki apetyt na tą zieleninę, zwłaszcza w pierwszym trymestrze... Może warto byłoby zacząć nowy temat - "przysmaki dla mam i dzieci" :wink: ?

_________________
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: czw sie 24, 2006 4:23 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob sie 12, 2006 12:40 pm
Wiadomości: 106
A moze słyszałyście to samo co ja od znajomych?

... "kochanie ,nie zjesz tych parówek cielęcych?,Takie świeżutkie jeszcze ciepłe stałam specjalnie po nie w kolejce".... :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Ech szkoda gadać.Kto nie chce zrozumieć ,że ktoś czegos nie lubi to i nie zrozumie.Pozdrawiam. :lol: :lol: :lol:


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: czw sie 24, 2006 6:05 pm 

Rejestracja: czw lip 06, 2006 5:46 pm
Wiadomości: 2416
Lokalizacja: opolskie
Ja przed ciąża nie przepadałam za mięsem.Było to było, nie to nie. Musze przyznać, iż w większości gotowałam potrawy bezmięsne. I jakoś mi go nie brakowało. Ale od kiedy zaszłam w ciążę wprost uwielbiam mięsko i nie wyobrażam sobie bez niego obiadu. No rybki też lubię pod każdą postacią. Nie przełknęła bym za to parówki. Nie ważne dla mnie czy jem drób, wieprzowinę czy wołowinę. Wszystko mi super smakuje. Widocznie moja dzidzia też za tym przepada,bo po takim obiadku robi się aktywniejsza, jakby nabierała sił. Nie krytykuję diety bezmięsnej, gdyż wszystko jest dla ludzi i jeżeli komuś to służy, to po co się zmuszać do czegoś, po czym nam niedobrze. Tak więc jedzmy to, na co nasze dzieci mają ochotę.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: czw sie 24, 2006 7:11 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lip 03, 2006 5:49 pm
Wiadomości: 125
Lokalizacja: RZeszów
Ja sie spotkalam z tym jak bylam w szpitalu ze niektorym kobietom miesozernym odrzuca mieso i nie jedza przez cala ciaze,to dlaczego niektorzy czepiaj sie nas wegetarianek,ja tam uwazam ze moj wegetarianizm nie szkodzi mojej Niuni,ba nawet moj lekarz sie smial na poczatku ciazy:"Aniu w obliczu ptasiej grypy i choroby wskieklych krow...".Przeciez my wcale nie krzywdziwmy przez to Naszych Najukochanszych Skarbeczkow,wrecz przeciwnie jemy produkty o ktorych wiele kobiet miesozernych zapomina,bogatych w blonnk,cynk,zelazo.Ja uwielbiam orzechy laskowe i wloskie,zamiast slodyczy rodzynki i pest z dynii a poza tym soja jest PYCHA!

_________________
Obrazek

Obrazek

[*] 12 tc 16.08.2007
[*] 5tc 10.10.2008


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: czw sie 24, 2006 11:15 pm 

Rejestracja: czw sie 24, 2006 8:53 am
Wiadomości: 216
Lokalizacja: Australia
Hej Mamy Wegetarianki,

ciesze sie, ze jestescie :D i ze tak dobrze sie czujecie! Zycze Wam, zeby Wasze Maluchy urodzily sie zdrowe i dorodne :wink:

Jezeli chodzi o mnie, a wlasciwie o nas, bo moj maz rowniez jest wegetarianinem (oboje od ponad 11 lat), to jedyny problem, jaki widze, moglby byc z naszymi rodzicami. O ile akceptuja nasz wegetarianizm, to prawdopodobnie mogliby miec cos przeciwko temu, ze nasze przyszle dzieci bylyby rowniez wegetarianami. My jestesmy wege z powodow moralnych, wiec nie wchodzi gre, ze "zachce mi sie" miesa w czasie ciazy :D i ze moim dzieciom tez bede je dawac. Ale boje sie, ze babcie beda probowaly cos przemycac. Na szczescie poki co po pierwsze nie jestem w ciazy, a po drugie babcie mieszkaja na tyle daleko, ze czeste spotkania nam nie "groza" :wink:

_________________
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: pt sie 25, 2006 9:03 am 

Rejestracja: czw sie 24, 2006 9:01 pm
Wiadomości: 16
Lokalizacja: Poznań
Witajcie! Ja jestem wegetarianką od 7 lat i mam już za sobą jedną ciążę wegetariańską, a teraz spodziewam się drugiego szkraba.
W pierwszej jadałam słodycze, dużo białej mąki i przybrałam na wadze 23 kg. :-( Teraz mam dużo większą wiedzę, odżywiam się bardziej świadomie i mimo ostatniego miesiąca ciąży czuję się świetnie, nie puchnę i tryskam energią. :D
Chciałam polecić wam pewne forum dla rodzin wegetariańskich, gdzie jest dużo mam w trakcie i po ciąży wegetariańskiej, ale mój poprzedni post został usunięty (pewnie zostałam uznana za spamera - trudno). Jak ktoś jest zainteresowany niech się odezwie na pw.
Pozdrawiam cieplutko

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Wiadomość: pt sie 25, 2006 11:34 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr cze 07, 2006 12:09 pm
Wiadomości: 5406
Lokalizacja: Podhale
Yasia, jestem jak najbardziej mięsożerna, ale ani myślę krytykować kogoś, kto stosuje zdrową zbilansowaną dietę wegetariańską. Jeśli kogoś mogłabym krytykować to wegan unikających białka zwierzęcego nawet w mleku. Dzidziuś potrzebuje jednego z aminokwasów występujących wyłącznie w produktach pochodzenia zwierzęcego - niekoniecznie w mięsie. W końcu po urodzeniu dostaje od nas mleczko... Ale krytykować nie będę. Pomimo, że od wegetarian słyszałam już określenia typu "trupożerca" :D . Organizm przyszłej matki sam dyktuje, czego nam potrzeba, gdybyście potrzebowały mięsa to z całą pewnością "chodziłyby" za wami parówki czy schabowy. A skoro nie "chodzi", to najwidocznie dostarczacie sobie i dziecku tego, co niezbędne. Życzę wszystkiego dobrego!

_________________
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl wiadomości nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 239 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 16  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  

Kobieta - Roda - Dieta - Planowanie Rodziny - Antykoncepcja - Niepłodność - In Vitro - Objawy ciąży - Badania - Ciąża - Dolegliwości Ciążowe- Kalendarz Ciąży - Przygotowania do Porodu - Poród - Cesarskie cięcie - Niemowlę - Dziecko - Wychowanie - Rodzina - Rozwód - Życie
Polecamy: Czy można zapobiec wadom wymowy?
Logopedzi, nauczyciele, pediatrzy i inni specjaliści obserwują ostatnimi czasy pogorszenie wyrazistości mowy u dzieci i dorosłych. Staranność artykulacji pozostawia wiele do ...
Zamknij

Pliki cookies