Dzisiaj jest pn gru 11, 2017 8:45 pm


Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 30 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Wiadomość: wt lip 22, 2014 9:34 am 

Rejestracja: wt lip 22, 2014 9:25 am
Wiadomości: 1
Witam Was wszystkie, mam 21 lat, od roku mieszkam z narzeczonym, ja studiuję zaocznie, a on pracuje, zarabia całkiem nieźle, można powiedzieć, że się nam powodzi. Jak uważacie, czy to dobry pomysł, aby w tym wieku starać się o dziecko? Czy może lepiej najpierw skończyć studia i znaleźć pracę?
A może są tu już młode mamusie? Jeżeli tak, to piszcie jak sobie radziłyście, jakie napotkały Was problemy a jakie radości :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Wiadomość: pt sie 01, 2014 7:46 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lip 06, 2012 12:28 am
Wiadomości: 656
Lokalizacja: Śląsk
Czesc ola :) jestem Martyna i mam 23 lata. Opowiem Ci jak bylo z nami. Mialam baaardzo silny instynkt macierzynski juz jako nastolatka. Na cale szczescie na mojej drodze pojawil sie ktos, kto mial tak samo jak ja. Dziecko mialo sie pojawic juz na moim pierwszym roku studiow,nie zabezpieczalismy sie od samego poczatku, udalo nam sie zajsc,jak ja mialam 21 lat, Luby 22 :) zdalam licencjat, teraz koncze magisterke, wszystko dziennie i od jakiegos czasu staramy sie o rodzenswo dla naszego 1,5rocznego Krzysia :) wszyscy znajomi w naszym wieku nam zazdroszcza, po studiach tak wlasciwie ciezko jest zdecydowac sie na Malenstwo, bo to praca, to wygoda.. jesli czujecie sie przygotowani emocjonalnie i finansowo to czemu nie? My z niczego nie musielismy rezygnowac i pragniemy miec duuuuza rodzine, na pewno 3 jesli da Bóg to kto wie, moze i 4 by się udało? :)
A co studiujesz? Czy uczelnia wspiera mmlode mamy? U mnie na cale szczescie nie mam zadnych problemow, duzo jest mlodych mam i dajemy rade :) i duzo tez daje wsparcie rodzicow,mozecie na takie liczyc?
Zycze powodzenia i czekam na wiesci o fasolce :)

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wiadomość: sob wrz 06, 2014 12:59 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn wrz 01, 2014 2:35 pm
Wiadomości: 101
ola.mona80 pisze:
Witam Was wszystkie, mam 21 lat, od roku mieszkam z narzeczonym, ja studiuję zaocznie, a on pracuje, zarabia całkiem nieźle, można powiedzieć, że się nam powodzi. Jak uważacie, czy to dobry pomysł, aby w tym wieku starać się o dziecko? Czy może lepiej najpierw skończyć studia i znaleźć pracę?
A może są tu już młode mamusie? Jeżeli tak, to piszcie jak sobie radziłyście, jakie napotkały Was problemy a jakie radości :)

Hey Ola:) ja mam 24 lata i staram się o pierwsze dziecko :) nie jest niestety tak hop siup .. Czasami to żałuję, że nie zaczęłam będąc w twoim wieku. Powiem Ci , że też z mężem zwlekaliśmy z decyzją bo to bo tamto, najpierw skończę studia,może to jeszcze nie pora, a teraz oboje jesteśmy tego samego zdania - nic się nie zmieniło tylko tyle, że jesteśmy starsi nadal dobrze nam się powodzi nadal się kochamy nad życie ale czas jak przepływał nam przez palce tak przepływa nadal:( A ty podjęłaś już decyzje, czy nadal jesteś w trakcie rozważań za i przeciw? :)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wiadomość: pt paź 24, 2014 12:40 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn maja 09, 2011 4:47 pm
Wiadomości: 599
A ja mam 23 i pół:) A instynkt poczułam w wieku 19 lat. Jakoś go uśpiłam na 3lata. Poznałam mojego Z. mamy mieszkanie własne on ma dobrą pracę i postanowiliśmy 1,5 roku temu p zaledwie 5 miesiącach bycia razem że chcemy mieć dzidzie. Niestety nie zawsze jest tak jak chcemy. Minęło już 1,5 roku i dalej nie mamy maluszka. Ale walczymy dalej:) W końcu nam się uda. Chcemy mieć 3 dzieci w rocznych odstępach teraz już wiem że nie będzie tak kolorowo:) Marzy mi się chociaż jedno...

Jeśli czujesz że jesteście gotowi oboje na dziecko. I możecie mu zapewnić godne życie. Macie czas i pieniądze bo maluch dużo kosztuje. To czemu nie. Przede wszystkim musisz być pewno w 100% że tego chcesz. Jeśli masz wątpliwości poczekaj.

_________________
Obrazek
Obrazek
PCOS i Insulinooporność, endometrium polipowate, mutacje w genach MTHFR i PAI
Starania od 04.2013
2016-2017 - 3 IUI :(
I IVF - 17.10 - punkcja na 40 pęcherzyków zero komórek jajowych
II IVF - 04.12 - punkcja


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wiadomość: pt paź 24, 2014 7:58 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz paź 12, 2014 10:39 am
Wiadomości: 93
mam 27 i zaczęłam walkę o maluszka. choć zawsze mówiłam , że dziecko po 30 to teraz wiem , że trzeba było działać a nie czekać.

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wiadomość: pt sty 16, 2015 12:25 pm 

Rejestracja: pt sty 16, 2015 12:15 pm
Wiadomości: 1
Uważam że jeśli jesteście już przygotowani, to czemu nie. W sumie po studiach będzie wam trudniej zdecydować się na dziecko, gdyż pojawi się praca która najczęściej jest bardziej wymagająca niż sama nauka po czym stwierdzicie na końcu że najlepiej mieć dziecko po 30-ce.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wiadomość: ndz lut 08, 2015 3:59 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz lut 08, 2015 1:32 pm
Wiadomości: 2
Lokalizacja: Radom
Ssobniin23 pisze:
Uważam że jeśli jesteście już przygotowani, to czemu nie. W sumie po studiach będzie wam trudniej zdecydować się na dziecko, gdyż pojawi się praca która najczęściej jest bardziej wymagająca niż sama nauka po czym stwierdzicie na końcu że najlepiej mieć dziecko po 30-ce.

A jak się studiuje to nie trzeba pracować? Studia i mieszkanie same się opłacają?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wiadomość: pn lis 16, 2015 9:55 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 16, 2015 9:35 pm
Wiadomości: 9
Cześć,
Szukałam miejsca gdzie odnajdę ludzi którzy tak jak ja staram się o dzieciaczka. Mam 24 lata i jestem świeżo upieczoną mężatką. Już przed ślubem myśleliśmy o baby ale chcieliśmy aby wszystko odbyło się po kolei, najpierw ślub a potem dziecko. Już po ślubie, a starania na ten moment nie przynoszą oczekiwanego efektu.

Już nawet zastanawiam się co robimy nie tak, że się nie udaje;/ bardzo chcemy zostać już rodzicami


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wiadomość: wt lis 17, 2015 10:52 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 17, 2015 10:45 am
Wiadomości: 70
Mężatka91 - Co prawda ja mężatką nie jestem i być nie planuję, ale żyję w stałym związku i też od jakiegoś czasu staramy się z partnerem o dziecko i też nam wpadło już do głowy pytanie "co robimy nie tak?". Więc podobnie jak ty wpadłam tutaj by poznać osoby, które tak jak ja, chcą już być mamami.

A teraz tak przy okazji - Witam wszystkie ;-)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wiadomość: wt lis 17, 2015 11:03 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 17, 2015 10:45 am
Wiadomości: 70
Tak was wszystkie podczytuję i nie zgodzę się do końca z tym, że maluch dużo kosztuje. Oczywiście, że nieodpowiedzialnym jest myślenie o dziecku, kiedy nie ma się na bieżące rachunki, ale też "godne życie" można dwojako rozumieć. Godne życie to mieć w co to dziecko ubrać, czym nakarmić i mieć czas, ciepło, miłość, czy godne życie to mieć na zagraniczne wakacje, nowy wózek, markowe ubrania, modne gadżety? Ja uważam, że szczęśliwe dzieciństwo mierzy się przede wszystkim gotowością nie tylko finansową, bo tu zawsze może się powinąć noga i nie mamy wpływu na przyszłość w pełni, nigdy nie wiadomo czy nie przyjdzie choroba, powódź, ubezpieczyciel nie wypowie umowy, czy choćby nagła utrata pracy i zostanie na kuroniówce przez jakiś czas, w którym np bank wypowie kredyt. Życie jest loterią i myślę, że w macierzyństwie nie pieniądze są najważniejsze, i też uważam, że właśnie zawsze może się odwrócić karta, nie tylko na lepsze, a czasami na gorsze. Ja oczywiście nikogo nie chce ani krytykować, ani namawiać, bo to jego życie, on je przeżyje i musi słuchać w nim przede wszystkim siebie, a nie obcych, bo nikt obcy za nas, naszego życia nie przeżyje. Chodzi mi tylko o to, że ja chyba nawet mając mniej niż mam teraz, nie umiałabym czekać aż dorobię się własnościowego mieszkania, nowego samochodu, będę miała doktorat, czy coś w ten deseń. Uważam, że dziecko może być szczęśliwe nawet w wynajętej kawalerce, przechodzonych ubraniach i wózku po starszym kuzynie, kiedy tylko jest chciane, kochane i nie jest zaniedbywane.

Boże ale walnęłam przemowę na początek xD Nie miejsce mi jej za złe, bo tak jak mówiłam, każdy ma prawo do własnego zdania i każdy ma swoje życie i nie może prowadzić go pod dyktando innych, musi myśleć samodzielnie, bo to jego prawo by samemu swoim życiem sterować.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wiadomość: wt lis 17, 2015 12:34 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 16, 2015 9:35 pm
Wiadomości: 9
Klaryso- też tak uważam, że każdy z nas ma inne poczucie godne życia, w pełni sie zgadzam z tym co napisałaś.. jedni mają dużoo więcej niż inni, a nie koniecznie (choć nie mówię że tak jest) ale dzieci w tych rodzinach wychowują się szczęśliwie i w poczuciu bycia kochanym. A tak na marginesie ...Miło mi Ciebie poznać :) Fajnie czuć, że są osoby takie jak ja :) starające się i czekające:)

Dla nas (mnie i mojego męża) bardzo ważne jest poczucie bycia rodzicem, rodziną już jesteśmy ale chcielibyśmy aby nasze szczęście rozkładało się na 3 osoby. Wydaje mi się że te starania o dzidzie jeszcze bardziej nas do siebie zbliżają. A u Was? jak to jest? zbliżają czy wręcz przeciwnie powodują napięcie między Wami?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wiadomość: wt lis 17, 2015 12:45 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 17, 2015 10:45 am
Wiadomości: 70
U nas jest trochę inna sytuacja, a przynajmniej tak mi się wydaje, bo z tego co ty piszesz, to mam wyobrażenie o was jako o ludziach takich bardzo poukładanych, a u nas.... no ja jestem takim hardcorem i wszystko robię na żywioł, więc my się nie spinamy, a jednocześnie jestem niecierpliwa, więc wszystko bym chciała na już. Więc najlepiej to by było, gdybym już na porodówce była z terminem na za pięć minut. Czy nas zbliża czy oddala? Ani tak, ani tak. Jest jak było, tylko czasami mój mężczyzna żartuje, że "my coś kurde musimy robić nie tak, za mało się staramy", tak humorystycznie to mówi, a ja z kolei jak już mam takie poczucie, że nam się nie udaje, to wtedy gdy widzę jak dzieci rodzą się w rodzinach, w których rodzić się moim prywatnym zdaniem nie powinny i nie przez biedę, czy że u nas miałoby lepiej, ale przez wzgląd na to, że rodzi się trzecie, gdy dwoje zostało już przez MOPS odebranych, a dziewczyna z brzuchem pije i pali i zmienia partnerów częściej niż skarpetki i wtedy jest takie moje poczucie "dlaczego ona a nie my?". Więc myślę, że i potrafimy się razem pośmiać z nieudanych starań, typu "ja ci mówię, to dziecko teraz się nie spłodzi, bo ono chce być prezentem pod choinkę, nam nie bocian na wiosnę, a mikołaj zimą przyniesie", i potrafimy się też wspierać, ale czy jakoś nas to przybliża... chyba z większością rzeczy tam mamy, że i obracamy w żart i się dołujemy i znów obracamy w żart, więc jest jak jest.


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wiadomość: wt lis 17, 2015 12:51 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 17, 2015 10:45 am
Wiadomości: 70
A ile się już staracie? (pytanie nie tylko do mężatka91, a do wszystkich na forum, którzy się starają).


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wiadomość: wt lis 17, 2015 1:15 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 16, 2015 9:35 pm
Wiadomości: 9
mam tak samo jak Ty, że bardzo często zastanawiam się dlaczego inni - choć ja uważam że nie powinni mieć dziecka, mają kolejne a my nie możemy ...;/

Masz racje może mikołaj pod choinkę przyniesie, grunt to pozytywne myślenie:0 Powodzenia:)

A przygotowujesz się jakoś do ciąży... dieta? witaminki, kwas foliowy czy coś podobnego?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Wiadomość: wt lis 17, 2015 1:21 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 17, 2015 10:45 am
Wiadomości: 70
Mam się przygotowywać aby się zacząć spinać i jeszcze bardziej o tym myśleć? Nie, nie bawię się w takie coś, bo większość osób co zaszły w ciąże jadły to na co miały ochotę, choć mnie akurat by się przydało zrzucić trochę KG, ale tak jak mówię, u mnie to może być wina tarczycy, więc dopiero po odwiedzeniu specjalisty będę o tym myślała. Póki co to tylko magnez, bo piję dużo kawy i kwas foliowy, bo to to wiadomo...
No i jeszcze zagarnęliśmy ubranka po synku mojej kuzynki i córce kolegi, bo jakoś tak na ognisku padło pytanie "a u was to nie tak nudno, bez takiego małego drzyjpapy?", a ten mój odpowiedział, że jak będzie to będzie, to ci od razu "bo jak mamy wywalić, czy gdzieś obcym dać, to sobie na zaś weźcie". No i tak są i czekają i oby się doczekały jak najszybciej nowego użytkownika xD
A ty? Jakoś się przygotowujesz?


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl wiadomości nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 30 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  

Kobieta - Roda - Dieta - Planowanie Rodziny - Antykoncepcja - Niepłodność - In Vitro - Objawy ciąży - Badania - Ciąża - Dolegliwości Ciążowe- Kalendarz Ciąży - Przygotowania do Porodu - Poród - Cesarskie cięcie - Niemowlę - Dziecko - Wychowanie - Rodzina - Rozwód - Życie
Polecamy: Mamy czas, czas mamy
Czas. Czasami jestem wdzięczna, że doba ma tylko 24h. Strach się bać, co by było, gdyby była dłuższa, jak co poniektórzy ...
Zamknij

Pliki cookies