Dzisiaj jest pn lis 19, 2018 12:57 am


Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Wiadomość: śr lis 28, 2007 7:13 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 26, 2007 3:21 pm
Wiadomości: 781
Lokalizacja: śląskie
MOJE KOCHANE
piszę, aby podzielić się z Wami tym, co mnie spotkało. niektóre z Was znają mnie już z forum- objawy ciąży, niektóre czytały moją historię tu- na wątku po stracie. otóż wiem, co było przyczyną utraty fasolki. zdiagnozowałam się sama. mozecie gdzieś tu o tym poczytac. albo lepiej- napisze wam w skrócie cała historię. oto mój post umieszczony na forum o boreliozie:

mam 26 lat. ukąszenie kleszcza- brzuch- było na pewno więcej niż 5
lat tamu. dokładnego roku nie pamiętam. było to w woj. sląsim w
Wiśle. tak na prawdę nie wiem czy to był kleszcz, czy nimfa, bo było
to małe, czarne, poczułam ugryzienie, więc to coś nie dało rady się
napic. wyjęte delikatnie po mniej więcej 30 min. zdezynfekowane.
żadnego rumienia, zadej gorączki. nic. zapomniałam. ok września 2004
roku spadłam z parapetu na plecy, po 2 dniach pojawił się ból w
nogach, rozchodzenie się palców itp. przeszło. nie poszłam do
lekarza. czułam się jakoś inaczej, słabsza. to był trudny rok,
zmarła mi bliska osoba, broniłam 2 prace. złe samopoczucie zwalałam
na stres. ok lutego 2005 pojechałam na rezonans magnetyczny odcinka
szyjnego, bo dopadały mnie migreny. nic nie wykazał. chodziłąm na
masaze, bo szyja bolała jak cholera. tak przez rok. w grudniu 2006
miałam wypadek samochodowy- wariat wymusił pierwszeństwo. stłuczony
obojczyk, mostek i kolano. zwolnienie. nie mogłam spać, cała
obolała. wróciłam do pracy i się zaczęło- uczę w szkole. ciągłe
infecje, głównie gardła. gorączka tak między 37-38. przez tydzień.
ból kręgosłupa, kolana, głowy. dziwne uderzenia ciepła na twarz-
tylko prawa stona. w czerwcu 2007 tydzień biegunka- co zjadłam
uciekało. nic nie pomagało- nawet stoperan. przeszło. zwalałam na
stres, bo nie wiedziałm co z praca, kończyła sie umowa. 2007
straszny dla mnie- ciągle toś bliski umierał. jestem strzępkiem
nerwów. planowaliśmy z meżem dziecko. ale ciągle coś mi było.
zapalenie pęcherza, gardło, zapalenie cewki, grzybica pochwy, albo
jakieś bakterie, brałam nystatynę, trochę przechodziło, ale po
stosunku wracało. w końcu w sierpniu się udało- endometrium urosło.
radośc. krótka :( 11 września ból podbrzusza. krwotok, trafiłam do
kliniki, podejrzenie ciązy pozamacicznej- wyluczenie. poronienie
samoistne. ból rozpacz, żal. 2 tyg później ból na brzuchu, jakby
ktoś mnie szpilką dziabnął. miejsce ugryzienia kleszcza....jakby
zdarta skórka na dł 3 mm. zdezynfekował. ból jak cholera. jakby mi
ktoś wnętrzności wyrywał. zapaliło sie światełko. google- objawy
boreliozy -szok..........u mnie jakieś 20 z 50 wymienionych. zaczeły
drętwieć palce, całe nogi, potem i ręce, zimne dłonie, zimne stopy,
wszystkim gorąco mi zimno, migreny, drętwienie twarzy- prawa strona
pod okiem w kierunku brwi, skroń. ogromny apetyt. przytyłam. ból
gardła, cały czas zaczerwienione. bezsennośc. jak już zasnęłam
budziłam sie zlana potem na latce piersiowej. okres miedzy 27 a 34
dni. poszłam na badanie do laboratorium . test ELISA wynik w klasie
IgG 1,39 (norma 1,1) IgM ujemny. trafiłam do szpitala w katowicach
na oddział wewnętrzny. badania -wszystkie. rentgen kręgosłupa
wykazał skrzywienie i ucisk (chyba po tym wypadku)lekarze mówili, że
te drętwienia od tego, laryngolog kazał usunąć migdały, neurolog
kazał zrobic rezonans głowy, bo lewa strona ciała jest ponoć
słabsza. wynim testu na borelioze w szpitalu UJEMNY. reszta ok-
lekarze powiedzieli, żed jesem zdrowa. mam ćwiczyć i usunąć migdały
bo to źródło infekcji. ale ja sobie myślałm, że skoro raz jest + a
raz - to trzeba chyba wykonać trzeci test. nie czekała. zrobiłam
prywatnie Westen Brota. 2 tyg czekania- krew pojechałą do Wrocławia.
wynik- DODATNI. Wymaz z gardła (w lipcu była moraxella) teraz
wykazał STREPTOCOCCUS HEMOLIZUJACY, NEISSERIA SPP. , HAEMOPHILIUS
PARAINFLUENZAE. Wymaz z pochwy- nabłonki liczne, leukocytów-brak,
grzybów brak, pH 4,1 rzęsistek- brak, test aminowy-ujemny,
wyhodowano w warunkach tlenowych- ENTEROCOCUS FAECALIS, wawarunkach
pod. atm CO2 -LACTOBACILLUS SPP (+++) wzrost bardzo obfity. obeznie
boli mnie kark i mam poczucie ciepła, jakieś takiego delikatnego
odrętwienia prawej cześci twarzy, dłonie lodowate. troche boli
łokieć. co myślicie.....prosze napiszcie mi gdzie sie zwrócić i co o
tym myśleć. mam borelioze? jakie badania powinnam wykonac. czy
usunąc te migdały? mam się zgłosić na oddział w Tychach- zakaźny.
czarne mysli krążą mi po głowie.....boje sie bardzo.




ważne masa ludzi choruje na borelioze nawet o tym nie wiedząc. jakiekolwiek objawy są zwalane na co innego. głównie stres. Borelioza- krętki- powodują m in poronienia. lekarze nie znają się na tej chorobie. ja lezałam w szpitalu tydzień i wypisali mnie mówiąc że jestem zdrowa. tylko moja dociekliwość pozwoliła mi sie zdjagozowac. kleszcza mozna nie pamiętać, rumien nie występuje wogóle u 60% pacjentów. w naszym kraju jest tylko 4 lekarzy, którzy się znają, leczą jak należy tzn wg metod z USA. inne leczenie nie ma sensu. to ciężka choroba. bardzo ciężka. trudna tak do zdiagnozowania jak i leczenia. więc jeśli macie choć 3 objawy z wymienionych na (wklepcie borelioza na google objawy) to czym prędzej wykonajcie test w kierunku przeciwciał. NIE ELISE!!!!!!!!! wyniki przeważnie fałszywe. TEST NAZYWA SIĘ WESTEN BROT kosztuje ok 140 zł. wynik po 2 tyg. wiarygodny. zróbcie to dla swoich dzieci- traktujcie tak samo jak badanie w kierunu toxoplazmozy np. nie sugerujcie sie wynikami innych badań- ja morfologię, ob, badania moczu itp mam świetne. ale są objawy. teraz czeka mnie leczenie. bardzo długie. to post nr 2 z forum borelioza:


już po. i co.....aktulanie płaczę....jestem strzępkiem
człowieka...czuję się bezsilna...PRZEWLEKŁA BORELIOZA. mam wykonac
testy na koinfekcję. potem zacząć leczenie. najpierw doustnie. dawki końskie. 3 antybiotyki na raz. nastepnego miesiąca on dozylnie i coś się zmieni w tych doustnych.
wtedy będą już wyniki koinfekcji. leczeni ma być długie. nawet
bardzo. 18 miesiecy.....może dłuzej. potem jak nie będzie objawów,
następne 3 miesiące dla pewności.

kochani, ja moge leczyć się długo, ale sen z powiek i ogromny ból
budzi jedno - co z moim macierzyństwem. pani dr powiedziała, że może
być różnie. chciałabym wiedziec od Was- leczących się-co znaczy
to "różnie". dawki antybiotyku sa ogromne, przez długi czas. pani dr
powiedziała, że muszę wierzyć, ale.......jest to ale....wybaczcie
błedy ale ręce mi drżą...cysty mogą być w mięśniach macicy, jesli
one tam zostaną to po zajściu w ciążę, macica roście, rozpulchnia
się i one moga sie otworzyć. poronienie....kochani, ja niczego tak
nie pragne jak dziecka. czy jest ktoś na forum, kto miał podobną
sytuację......czy którejś kobietce udało sie po tak dłuim chorowaniu
i leczeniu urodzić zdrowe dziecko. ja musze walczyć, ale ...ten cel
jest tak nie pewny.....nie chce mieć złudnych nadziei.....ale chce
ją mieć.....jeśli jednak nie mogę.....



same widzicie co przeżywam. im wcześniejsza diagnoza, tym lepiej. mnie czeka długa droga, będę walczyć o zdrowie i to, aby być matką, o to aby moja kruszynka rosła pod mym sercem i była zdrowa.

jeśli którejś z Was (jeśli wykonacie test) wyjdzie wynik dodatni- prosze napiszcie. odpowiem na pewno. i poradze co dalej. nie życze tego nikomu, ale jak widziecie mi sie przytrafiło.....módlcie sie za mnie. ściskam.

_________________
Moje wieeeelkie marzenie?
odp. Zdrowa DZIDZIA
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Wiadomość: śr lis 28, 2007 7:23 pm 

Rejestracja: wt lip 17, 2007 11:53 am
Wiadomości: 1513
O matko, amisia :cry: Przykro mi! Jakie to przykre, że musimy praktycznie same się diagnozować, bo lekarze często są tabula rasa!!!
Nastraszyłam się jak cholera, bo podobne objawy towarzyszą chorobom reumatycznym, które są u mnie podejrzewane.

Gdzie robiłaś test - w jakim labolatorium?

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: śr lis 28, 2007 7:30 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 26, 2007 3:21 pm
Wiadomości: 781
Lokalizacja: śląskie
KAŻDE LABORATORIUM POWINNO CI ZROBIĆ I WYSŁĄC KREW NP DO WROCŁAWIA. możesz tez sama ją wysłać do lublina-tam kompleksowo robią wszystko. ale sa laboratoria które wykonują go u sibie. pamiętajcie! nie Elisa tylko westen brot.

_________________
Moje wieeeelkie marzenie?
odp. Zdrowa DZIDZIA
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: śr lis 28, 2007 7:32 pm 

Rejestracja: wt lip 17, 2007 11:53 am
Wiadomości: 1513
amisia, bardzo mi przykro, że jesteś chora, ale jest jeden ogromny plus sytuacji - że dzięki twojej determinacji odkryłaś przyczynę poronienia i złego stanu swojego zdrowia. Już wiesz, co masz leczyć. Życzę Ci wytrwałości, dużo siły i mimo wszystko optymizmu w zmaganiach z chorobą!!!

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: śr lis 28, 2007 7:40 pm 

Rejestracja: ndz paź 07, 2007 9:48 am
Wiadomości: 756
amisia -kochana przezwyciężysz to wszystko,wieże w ciebie

_________________
Obrazek

Obrazek

Aniołek Nikola 15.08.2007,290g-22cm (20tc)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: śr lis 28, 2007 10:02 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz lip 08, 2007 1:21 pm
Wiadomości: 3222
Lokalizacja: z kątowni :)
Jejciu.... ja w te wakacje załapałam dwa kleszcze.... mimo tego ze bylam opatulona od gory na doł.... to złapałam te dziady.... az boje się pomyslec co to moze byc..... Ale mi nic nie dolega....albo ja tego nie zauważam....
:roll: :shock: :?
Amisiu trzymaj się dzielnie.... i wierze ze Ci się uda!!!!! :lol:

_________________
ObrazekObrazekObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: śr lis 28, 2007 10:33 pm 

Rejestracja: czw lis 02, 2006 12:51 pm
Wiadomości: 1571
amisia- jestem w szoku... Ja w wieku 12 lat miałam kleszcze w uchu. po ok. miesiącu ucho spuchło i było całe czerwone i piekło. Potem lekarz i podejrzenie boreliozy i słuszne. Przez miesiąc brałam bardzo mocny antybiotyk i po problemie. Tylko po tym antybiotyku bardzo słaba byłam.
Mój tata też miał boreliozę. Złapał kleszcza wtym samym miejscu co ja- na suwalszczyźnie. Niestety coraz więcj kleszczy jest zakażonych.
Wiedziałam, ze to poważna choroba, ale nie wiedziałam, że tak trudno ją wykryć.. Miałam szczęście, ogromne szczęście...
zyczę się wszystkiego dobrego i spełnienia marzenia!

_________________
Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: czw lis 29, 2007 8:59 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 29, 2007 12:34 pm
Wiadomości: 6754
Lokalizacja: Lublin/Chełmek
witajcie!
niestety kleszcze bywają zakażone częściej niż myślimy. lekarz po ukąszeniu synka przez kleszcza zasugerował testy pół roku po ugryzieniu... nawet jesli objawy nie wystąpią...
amisiu! jesteś dzielna i zdeterminowana. wierzę, ze ci się uda! a teraz zycze ci aby leczenie było skuteczne i zebys spotkała osobę której szukasz - taką, która przeszła przez to samo, a mimo to jest szczęsliwą mamą!

_________________
Obrazek

http://lb2m.lilypie.com/qGGwp1.png

Melania (*2.06.2007), Tymoteusz (*30.09.2007) i Liwia (*14.03.2009)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: sob gru 01, 2007 11:07 am 

Rejestracja: sob maja 05, 2007 10:55 am
Wiadomości: 556
witam amisie kochana jestem w szoku ile musiałas przejść to straszne bardzo mi przykro . wiesz ja mialam inny problem z lekarzami i też nie wiem czy te dwa poronienia nie sa tego przyczyna. zaczeły mi sie dwa lata temu silne bóle poniżej mostka chodziłam z bólu po ścianach za każdym razem szpital ketanol i inne silne leki za każdym razem słyszałam nerwobóle kochana pani po co tu pani przyjeżdża :( zaczeło sie dalej co tydzień to samo szpital leki nerwobóle prosze o usg brzucha słysze nie ma potrzeby to nic nie wykarze, potem bóle codziennie po 7 godzin nie do znieśienia. minoł rok i stwierdzili że to wrzody dali inne leki gastroskopia oczywiście wykazała brak wrzodów dalej prosze o usg oni że nie ma potrzeby, wkońcu po roku cięzkich ataków i mocnych lekow sama zrobiłam wyszła kamica był już ostry stan zagrazało rozlanie woreczka żółciowego. operacja i wkońcu brak ataków. wystarczyło żeby lekarze 2 lata temu zrobili usg i nie musiałabym brac tyle leków itd. potem zaszzłam w ciaże i poroniłam . życie jest ciężkie ale amisia damy rade jestem z tobą całym sercem ściskam i pozdrawiam

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł: raport
Wiadomość: pt cze 26, 2009 4:37 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw lip 26, 2007 3:21 pm
Wiadomości: 781
Lokalizacja: śląskie
Witajcie.

Moje leczenie trwa nadal, ale zbliżam się już do jego końca. Gdzieś tam widzę w końcu światełko w tunelu/ to pozytywne!

Wszystko, co wydarzyło się w moim życiu miało jakiś cel, pomogłam swoją chorobą wielu osobom, niektórych zdiagnozowałam sama. Więc widocznie tak miało być. Wierzę głęboko, że po wzmocnieniu organizmu Bóg pozwoli mi zajść w ciąże i wydać na świat zdrowe maleństwo. Myślę o tym każdego dnia...
Ściskam Was wszystkie. :papa:

_________________
Moje wieeeelkie marzenie?
odp. Zdrowa DZIDZIA
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: pt cze 26, 2009 9:34 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt maja 29, 2007 12:34 pm
Wiadomości: 6754
Lokalizacja: Lublin/Chełmek
amisiu
witaj kochana. mam nadzieje, ze wkrotce bedziesz mogła oznajmic nam wszystkim, ze jestes zdrowa :D

_________________
Obrazek

http://lb2m.lilypie.com/qGGwp1.png

Melania (*2.06.2007), Tymoteusz (*30.09.2007) i Liwia (*14.03.2009)


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: pt cze 26, 2009 9:38 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz lip 08, 2007 1:21 pm
Wiadomości: 3222
Lokalizacja: z kątowni :)
czekam na te piękne wieści z niecierpliwościa! bądź dzielna!!!!!! i zdrowiej!

_________________
ObrazekObrazekObrazekObrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: śr sty 06, 2010 12:51 am 

Rejestracja: wt sty 05, 2010 10:24 pm
Wiadomości: 1
Amisiu probowalam do Ciebie pisac ...ale sie nie da... mnie wlasnie zazczeto leczyc na Borelioze....6 tygodni tulalam sie po szpitalu w Tychach oraz lekarzach i wmawiano mi nerwice...a teraz bole glowy, oczy,stawy...czy moglabys mi napisac u kogo sie leczylas? ....boje sie....bardzo sie boje...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Witajcie
Wiadomość: sob kwie 03, 2010 12:19 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lut 13, 2010 11:15 pm
Wiadomości: 2
Lokalizacja: śląsk
Moje konto wygasło i musiałam założyć nowe.....
U mnie prawie! dobrze, ale opowiadać nie mam teraz zbytnio sił....

Marzenie się nie zmieniło- zdrowa dzidzia....

minęły już 3 lata.....




p.s. jak Twoje leczenie (szpital w Tychach omijaj szerokim łukiem)

_________________
Wiara czyni cuda...Kiedyś wszystko się ułoży...

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Wiadomość: pt lip 02, 2010 10:25 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sty 05, 2009 1:00 am
Wiadomości: 5185
Lokalizacja: podkarpackie the best :)
Witam serdecznie,
U mnie też podejrzenie boreliozy, nie z powodu objawów, tylko z powodu plamy wokój pępka, wyglądającej jak rumień... Kleszcza nie zauważyłam ani nie poczułam... Na razie 15 dni antybiotyku, potem mam mieć zrobione badanie. Mam ogromną nadzieję, że to jednak nie będzie borelioza...
Dziękuję amisia - dzięki Tobie wiem jakie badanie będzie wiarygodne!
I życzę z całego serca spełnienia Twojego największego marzenia!!!

_________________
Obrazek

i na zawsze w naszych sercach: nasz Aniołek - [*] ok. 14 t.c. - 05.2007 [*]


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl wiadomości nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 13 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  

Kobieta - Roda - Dieta - Planowanie Rodziny - Antykoncepcja - Niepłodność - In Vitro - Objawy ciąży - Badania - Ciąża - Dolegliwości Ciążowe- Kalendarz Ciąży - Przygotowania do Porodu - Poród - Cesarskie cięcie - Niemowlę - Dziecko - Wychowanie - Rodzina - Rozwód - Życie
Polecamy: Tuning i recycling
W poprzednim numerze Skarbu Matki porównałem rodzinę do spółki. Tym razem chciałbym zaproponować inną paralelę. W Polsce wszystko się tłumaczy na ...
Zamknij

Pliki cookies