Dzisiaj jest śr kwie 25, 2018 4:35 pm


Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1418 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 91, 92, 93, 94, 95
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Wiadomość: śr mar 21, 2012 11:43 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn mar 19, 2007 8:58 am
Wiadomości: 8572
Lokalizacja: Tunezja
Pinka u mnie taki problem, że ze mnie taka kwoka i z dziećmi się nie lubię rozstawać... :roll: Myślę nad jakąś romantyczną kolacją w domu jak dzieci będą spały a po 19stej oboje już śpią :wink:
Fajnie, że tak dobrze ciążę znosisz, ja też w drugiej ciąży dobrze się czułam ale pierwsza to była tragedia...

_________________
Obrazek

Obrazek
http://www.garnek.pl/aileen


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

 Tytuł:
Wiadomość: ndz mar 25, 2012 8:49 pm 
ZAKAZ HANDLU
ZAKAZ HANDLU
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob maja 24, 2008 11:17 am
Wiadomości: 3520
Lokalizacja: z nikąd....
Aileen i jak się udały urodziny, co wymyśliłaś? :)

_________________
Obrazek

Alah allah ya baba wa slam alik ya baba


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: pn mar 26, 2012 7:47 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn mar 19, 2007 8:58 am
Wiadomości: 8572
Lokalizacja: Tunezja
Pinka zrobiłam kolację, torta i posiedzieliśmy sobie wieczorem przy relaksującej muzyce. Wieczór był udany i nawet dzieciaki się nie budziły :wink: A co tam u Ciebie? Jak idzie sprawa z rozwodem, ruszyło coś do przodu?

_________________
Obrazek

Obrazek
http://www.garnek.pl/aileen


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: pn mar 26, 2012 11:56 am 
ZAKAZ HANDLU
ZAKAZ HANDLU
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob maja 24, 2008 11:17 am
Wiadomości: 3520
Lokalizacja: z nikąd....
Fajnie, że udało Wam się trochę pobyć samym, faktycznie z tego co piszesz to
wieczorek udany ;)
Co do rozwodu to nie wiem. Jeszcze nie dostałam wyznaczonej daty.
Mam nadzieję, że pismo do niego doszło, bo to jest 90% sukcesu w moim
przypadku

_________________
Obrazek

Alah allah ya baba wa slam alik ya baba


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: ndz kwie 22, 2012 7:06 am 

Rejestracja: sob kwie 21, 2012 6:24 pm
Wiadomości: 8
Witam was.Mam 21 lat .Jestem z okolic Warszawy,uczę się zaocznie i jestem w pierwszym dniu 20 tygodnia ciąży .Nie pracuję ponieważ mam poronienie zagrażające.Nie mam krwawień tylko poprostu mam wadę macicy i maluch może się nie zmieścić w brzuszku.
W moim rodzinnym domu mieszka babcia co mnie wychowywała ,mama która ma problemy psychiczne ze względu że była alkoholiczką i mieszka 50 letni syn babci który rok temu pobił mnie poważnie i leżałam miesiąc w szpitalu i babcię 2 razy dusił i kuł nożem.Sprawa była zgłoszona do odpowiednich organów i założona niebieska karta.Więc jeśli w ciągu 3 miesiący się poprawi będzie ok ;/ a mieszkanie jest małe i nie mogę tu wychować w takich warunkach.Same chyba rozumiecie.
Mój chłopak bardzo cieszył się że mamy razem dziecko.Był bardzo dobry dla mnie ale wyprowadziłam się do niego, a on na wyjazdach służbowych próbował mnie zdradzić i udało mu się ,albo nie ,ale ogólnie jest uzależniony od pornografii.Miałam dużo kolegów co oddali by życie wtedy żeby ze mną być.Byłam szczupła wysoką długonogą brunetką .Tak mówili o mnie inni ja miałam kompleksy zawsze.
Z chłopakiem miałam problemy łóżkowe.Na początku znajomości wyciągał gazety pornograficzne dla mnie to było poniżające i obiecywał że nie będzie.Wczoraj znalazłam u niego znów gazetę na maj 2012 .Zapytałam a on powiedział,że to nic takiego musi sobie radzić bo ja biorę leki.Tak to wytłumaczył tylko że ja leków żadnych jeszcze nie brałam.Cały czas się kochaliśmy i robilam dla niego wszystko.Czuję się poniżona.Nie dawno miał problem z alkoholem i trawką .Gdy do niego się wyprowadziłam fakt nie pił,ale dawałam mu wszystko i poczułam się poniżona.Jeszcze jak wyjechał na wyjazd służbowy pisał do innych dziewczyn z tej miejscowosci żeby się umówić oczywiście na seks...Ich nie znał a umawiał się na sex...a mi powtarzał że mnie kocha .
Załuję teraz wszystkiego.Nie wiem jak mam odebrać swoje rzeczy z domu tego zdrajcy.I gdzie mam szukać pomocy.Przez ile czasu funkcjonują domy samotnych matek?Słyszałam że pół roku a ja nie mam co zrobić potem z dzieckiem nadal.Jestem załamana .Bo teraz w ciąży nie mogę nawet pracować .Mam myśli samobójcze bo kolejny raz dowiodłam jacy są faceci.Proszę o pomoc.To dla mnie ważne

_________________
paula


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: czw cze 21, 2012 5:34 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw cze 21, 2012 5:04 pm
Wiadomości: 3
Lokalizacja: Częstochowa
Witajcie ciepło ...
Czytając wasze historie płacze ,widzę też że nie jestem sama samotna mama ..
Ja jestem w 14 tygodniu ciąży.
Pan F. był jest Wielką Miłością jeśli w ogóle taka istnieje w życiu.
Na powiadomienie Go ,ze bedzie Tata byl szok ,ze jak to ze to nie jego i ze lepiej o tym nie mowic ... Na nastepny dzien bylo gadanie zebym usunela ze to nie ten czas ze zniszcze sobie zycie , (a chyba tak naprawde niszcze jemu)... Przestal sie odzywac ,na jakies dwa tygodnie wyjechalam do domu ,nie chcialam go widziec ..Sam sie odezwal ,ze zabralam mu jego Najwieksza Milosc ,ze dziecko ,ze Mnie kocha i chce ze Mna byc ,to bylo okolo 9 tygodnia ... Bylo dobrze byl podniecony bym to tak nazwala z tego wzgledu ze oczekiwal syna (moze i oczekuje dalej nie wiem) Wszystko to stało sie za granicą ,do tego Pan Dawca nie jest Polakiem ,ale nie w tym problem .Problem jest w tym ,ze mielismy ukladac razem zycie ale okazalo sie ze Pan Dawca ma ZONE i corke 4 letnia ,ja z nim w 2 letnim zwiazku ,a zonaty 1,5 roku ...Wytlumaczcie jak Oni to robia ,alez oczywiscie to ja wyszlam na najgorsza... Znow dzwonil ze przyjedzie do Polski ,ze msimy pogadac ... Wczoraj zadzwonil ,ze nie ma jak ... (Prawdopodobnie jest na Urlopnie wiadomo z kim) . Moze mama sama do siebie zal ze mialam takie klapki na oczach,ale ON zawsze byl obok i teraz jestem na utrzymaniu mamy ,ktore pracuje jak wlezie ,mysle moze po urodzeniu Mojego Sloneczka wyjechac znow za granice i tam szukac pracy . Tyle,ze powiedzial ze sie przyzna ze to jego dziecko ,obiecywal w swooim czasie ze sie rozwiedzie ze Mnie sciagnie spowrotem,ale jak widac bylam zbednym problemem ktorego trzeba bylo usunac i tak prawie 1300 km nas dzieli . Co jest najgorsze ,ze chyba lepiej bedzie zeby nie wszczynac sprawy o alimenty i o ojcostwo nie chce rozwalac rodziny . Placze codziennie ,bo jest ciezko wiecie same. Mysle jak to bedzie ... Wrocilam do Polski i jestem sama calkowicie jak palec... Nie wiem co robic ... A moja historia z tym facetem i tak jest dluzsza...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Wiadomość: pn gru 03, 2012 10:36 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn lis 19, 2012 1:40 pm
Wiadomości: 595
Lokalizacja: Gliwice
bezmotywacji19 przejedź się do darmowego radcy prawnego ( w każdym mieście są tacy, poszukaj tylko na internecie) doradzi Ci co zrobić i jak postąpić. I do tego zrobi to za darmo. Ja też byłam. A domy samotnej matki nie działają tylko pół roku, z tego co wiem, miałam znajomą w bardzo podobnej sytuacji, dlatego piszę na jej wzorze.

_________________
Nasza Karolinka :)

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Wiadomość: wt paź 13, 2015 12:30 pm 

Rejestracja: czw cze 18, 2015 5:23 pm
Wiadomości: 1
Witajcie,
W sumie nie wiem czemu wyzalam sie akurat tutaj, moze dlatego,ze anonimowość w tym wszystkim mi pomoze... Mianowicie od 6m jestem w ciazy, samotnej ciazy.. Partner na początku sie cieszył nawet bardzo- sam ma z poprzedniego zwiazku dziecko, ktore jest dla niego całym światem, dla mnie to nic dziwnego gdyz sama mam dziecko a z poprzednim partnerem -rozstaliśmy sie po 15latach.., Miesiąc temu obecny/były hmm oświadczył mi,ze musimy pobyć osobno powód za bardzo osładzam mu zycie.. Dzis juz wiem,ze nie warto dbać o faceta bo obojętnie co sie nie zrobi lub zrobi on i tak tego nigdy nie doceni... Dla mnie normalne było aby czekac na niego z obiadem, robic mu kanapki do pracy i śniadanie przed nia, dbać aby wieczorem zawsze miał ulubione schlodzone piwo... Wiem straszna idiotka ze mnie, ale zakochana idiotka.. I tak mija miesiąc jak jestem z dala od niego w ciazy - zagrożonej ciazy.. A on żyje pełnia zycia zapominając o mnie no ok zadzwoni od czasu do czasu mówiąc,ze nie potrafi mnie pokochać... I mamy poczekać az dziecko sie urodzi, ale co to zmieni?? Jak sie od siebie codziennie oddalamy... Kiedys byłam bardzo silna i dumna a dzis, dzis jestem wrakiem, ktory zatonął i osiada na dnie mielizny...


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl wiadomości nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1418 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 91, 92, 93, 94, 95

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  

Kobieta - Roda - Dieta - Planowanie Rodziny - Antykoncepcja - Niepłodność - In Vitro - Objawy ciąży - Badania - Ciąża - Dolegliwości Ciążowe- Kalendarz Ciąży - Przygotowania do Porodu - Poród - Cesarskie cięcie - Niemowlę - Dziecko - Wychowanie - Rodzina - Rozwód - Życie
Polecamy: Szalona matka z zadyszką na życie
Kiedyś wspominałam, że raz na jakiś czas bywa tak, że łapie mnie niedoczas. Działa z zaskoczenia, bez jakiejkolwiek zapowiedzi i dopada ...
Zamknij

Pliki cookies