Dzisiaj jest ndz paź 21, 2018 8:59 am


Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 8843 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 586, 587, 588, 589, 590
Autor Wiadomość
Wiadomość: pn mar 26, 2018 11:08 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 23, 2011 9:38 am
Wiadomości: 918
Lokalizacja: WM
lobuz ty tak na serio? Zawsze w tobie było tyle optymizmu. Ile masz lat, że czujesz się juz taka zrezygnowana?

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Wiadomość: czw mar 29, 2018 12:19 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 19, 2011 3:36 pm
Wiadomości: 8706
łobuz no własnie... gdzie Twoj optymizm?
nie pamietam Cie "smutnej" i zrezygnowanej..zawsze byłas pełna energii, zycia..
kochałas sport, bieganie, itp.

juz tego nie robisz??

moze trzeba zaczac myslec inaczej.
bezdzietna nie jestes, masz 2ch synkow, męża, dom.

wszystkiego miec nie mozna.
trzeba docenic to co sie ma tu i teraz.
jesli ciaza ma byc to bedzie, jesli nie to odchowasz chłopakow i bedziesz z mężem smigac na randki :))

nie załamuj sie.

btw.
u Nas Zuzia tez chodzila na rehabilitacje.
miala delikatnie obnizona łopatkę.
w domu tez cwiczymy.
ze stopami na szczescie jest ok.
a Wy jak dlugo sie rehabilitujecie?
skad sie dowiedzialas?
w pkolu były badania?
bo u nas tak.
zapisałam i wyszlo..
ale ja tez mam obnizona łopatke i zyje.
:)

_________________
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wiadomość: czw lip 12, 2018 2:41 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 11, 2010 8:00 am
Wiadomości: 4313
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
jak wakacje dziewczyny?????????????????? :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :kjk: :papa: :papa: :papa: :papa: :papa: :papa: :papa: :papa: :papa:

_________________
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wiadomość: sob wrz 22, 2018 4:06 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 27, 2010 6:11 am
Wiadomości: 7904
Lokalizacja: WLKP
Witam po długiej nieobecności.
Działo się u mnie...
Ciąży jak nie było, tak nie ma, choć wszelkie wyniki porobione również w specjalistycznej klinice bezpłodności wyszły dobrze. Niestety w życiu mi się pokręciło chyba wszystko...
Od paru miesięcy mamy z mężem kryzys w związku...
Było naprawdę źle, mąż oficjalnie mówił o rozwodzie...
Postawiłam się, powiedziałam NIE. Wściekał się na mnie, a słów, które wtedy usłyszałam, nigdy nie zapomnę... Zarzucał mi, że go za bardzo kontroluję, że wpływam na wszystko, że ustalam każdą minutę jego życia, że rządzę, a on chce decydować sam o sobie...
Nigdy nie wylałam tyle łez... Mimo tych trudnych miesięcy czuję, że to właśnie TEN FACET... Że ciągle go kocham i że to z nim chcę się zestarzeć...

Dziś chyba jesteśmy już po najgorszym huraganie uczuciowym. Nadal jesteśmy małżeństwem, a w naszym domu zrobiło się spokojniej. Przynajmniej normalnie rozmawiamy, bo o innych sprawach mąż-żona nie warto nawet wspominać, bo to nie istnieje...
Czuję, że nadszedł czas przewartościować swoje życie, bo inaczej nie pociągnę...

Na razie odpuściłam sobie...
Przestałam narzucać sobie dosłownie wszystko, na co nie mam ochoty. Przestałam biegać, bo mnie to ostatnio tylko męczyło. Dałam sobie więcej luzu, jeśli chodzi o cały ten zdrowy tryb życia... Obcięłam swoje długie włosy. Ze stresu schudłam i teraz ważę 50 kg...
Zrzuciłam też z siebie odpowiedzialność za dopilnowanie wszystkich domowych spraw - jeśli mąż pewnych rzeczy nie przypilnuje, po prostu nie są zrobione, a ja się odwracam i tego nie komentuję.
Odwiedziłam też po raz pierwszy kuzynkę w Holandii i to była dobra decyzja, bo pojechałam tam sama i odpoczęłam od wszystkiego i wszystkich.

W szkole - jak to w szkole. Obecnie przygotowuję ze swoją klasą (tegoroczni maturzyści! :shock: ależ to minęło) krótkie przedstawienie w 3 językach z okazji Europejskiego Dnia Języków Obcych, potem będziemy promować czytelnictwo i kręcić jaką parodię teledysku, a potem - wiadomo - bajka mikołajkowa.

Chłopcy rosną. Chyba trochę za szybko...

Adaś rozpoczął szkołę i jest bardzo zadowolony. Mówi, że lepiej, niż w przedszkolu. Chociaż odrabianie prac domowych bywa trudne, bo się stawia, kłóci, szybko zniechęca... Chce, abym czytała mu polecenia, a ja mu każę samodzielnie je czytać i to zajmuje nam najwięcej czasu - czytanie ze zrozumieniem. Ale wiem, jak to ważne i nadal będzie to ćwiczył. Przyszły tydzień "sprzedałam" mężowi, jeśli chodzi o dopilnowanie Adasia.

Zaczyna wreszcie lubić rower, śmiga na nim, jak szaleniec i ćwiczy się w różnych sztuczkach.

Jasio jako 4-latek też już zaliczył kilka wypadów rowerowych. Jeździ na razie na najmniejszym rowerku z bocznymi kółkami, ale i tak rozwija niezłą prędkość. Wie, która to jest prawa strona i pamięta, że przed każdą ulicą trzeba się zatrzymać i rozejrzeć.

Zna od dawna wszystkie literki i cyfry. Liczy do 20. Uczy się poprzez obserwowanie innych i czasem nabywa takie umiejętności, że aż sama jestem w szoku, jak sprawnie mu to idzie...

I jeden i drugi chłopczyk zadziwiają i zaskakują mnie niejednokrotnie swoją spostrzegawczością.
Najbardziej lubię piątkowe i sobotnie wieczory, kiedy po prysznicu bierzemy sobie jakieś słodycze i kładziemy się razem na kanapie przed TV. I tak cały wieczór, aż dzieci padną... Nieumyte zęby? Trudno.

Wracajcie babeczki tu na forum i piszcie, co u Was!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wiadomość: pn paź 08, 2018 9:11 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 19, 2011 3:36 pm
Wiadomości: 8706
ojej łobuz...ale sie działo!
kryzys w zwiazku?
nigdy o tym bym nie pomyslała.
zawsze pisałas o WAS w dobrym słowa znaczeniu.
do głowy mi nie przyszlo ze tak to sie potoczy..
skad u meza takie słowa ze go kontrolujesz?!
wychodzil gdzies i zaraz dzwoniłas czy jak?!

fajnie ze walczysz o malzenstwo.
myslisz ze on tez tego chce? skoro myslał o rozwodzie?
kochasz go czy tak naprawde nie chcesz krzywdzic chłopcow?
jesli byscie sie rozstali to wiadomo ze trzeba podzielic opieke nad dziecmi. macie dom, kto mialby sie wyprowadzic,? on?
ciezkie to wszystko.

wazne zeby oboje ludzi chcialo walczyc a nie tylko jedna połowa.
zycze WAm porozumienia i oby sie poukładało.
--

my przechodzimy bunt 6latka.
jest okropnie.
nie chce mi sie o tym nawet pisac.

doszlo jeszcze do tego ze Zuzia nie szanuje Hani.
drze sie na nią, zabrania, wygania..
nie widze siostrzanej miłosci :(
ehh

dobrze ze ja nie mam rodzenstwa.
wole byc sama niz patrzec na ich wojny :(
beznadzieja.

---

Hania z kolei gada,spiewa, mowi wiersze, zaczeła układac puzzle :)
szykuje sie do pkola. zna cały personel ;)

--
u mnie wszystko po staremu,poza tym ze nerwica siega zenitu.
wszystko przez wojne miedzy dziećmi.
nie umiem juz byc spokojna.
..
:wo: :wo:

tasta a co u Was/???

_________________
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wiadomość: czw paź 18, 2018 11:35 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2011 12:01 pm
Wiadomości: 4308
Lokalizacja: Cieszyn
Cześć dziewczyny!
Dzisiaj postanowiłam do Was napisać :lol: :lol: :lol:
Nie było mnie tutaj z rok.... wiem że mogłam pisać chociaż co jakiś czas.
Nie wiem jakoś tak wyszło.W zeszłym roku mieliśmy z mężem kryzys i to dość poważny.Nasze małżeństwo wisiało na włosku.Pogadaliśmy szczerze,aż za bardzo....Były łzy i przykre słowa...Mąż mocno wtedy mnie zranił,ale bardzo go kocham i walczyłam jak lwica...Udało się i jest lepiej.Dużo lepiej! Wszystko naprawiliśmy i nasze małżeństwo jest cudowne.Bardzo się kochamy i spędzamy dużo czasu razem.
Zaczęłam grać z mężem w karty.Jeździmy razem na turnieje :wink: Zdobywamy dobre miejsca.Ogólnie wciągnęłam się ale nie aż tak jak mój mąż.
Mariusz już duży chłopak do przedszkola chodzi grzecznie.Ma już 20kg i 108cm. Moja duża duma 8) Jak na razie ma drobne przeziębienia ale na szczęście nie rozłożyło go na maksa,z czego bardzo się cieszę.
Hm... długo się zastanawiałam czy Wam o tym napisać ale chyba musze... Otóż w sierpniu trafiłam do szpitala bo pękła mi torbiel przy prawym jajniku.W ostatniej chwili uratowali mi życie bo już zaczynałam mieć zapalenie otrzewnej. Karetka zabrała mnie z miasta....Na szczęście że wszystko dobrze się skończyło...Niestety ale jest jeszcze coś....W tej pękniętej torbieli był nowotwór...Tak wiem...szok dla Was. Tak dobrze czytacie... Mam nowotwór złośliwy jajnika. Jestem pod opieką kliniki w Katowicach. To pierwotny rak śluzowy G2.Czeka mnie leczenie....najpierw operacja... Już nie będę mogła mieć dzieci....a potem chemia. Moje największe marzenie nigdy się nie spełni....Cóż teraz będę walczyć o życie bo mam dla kogo... Byłam już kilka razy w szpitalach w tym roku...A to nie koniec...Trzymajcie kciuki za mnie!

A jak u Was dziewczyny? Jakieś dobre wieści? Z pewnością lepsze niż u mnie.
Tasta !!!
Łobuz !!!
Black !!!

_________________
Obrazek
Mariusz :D 7:30, 3310g i 52 cm :D
Obrazek

Mikołaj [*] 15.06.2016 (7tc) :( :( :(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wiadomość: czw paź 18, 2018 1:31 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 23, 2011 9:38 am
Wiadomości: 918
Lokalizacja: WM
Boże Darka mam ciarki, płaczę i czytam znów bo nie wierzę i... Płaczę. Trzymam za ciebie mocno kciuki o twoje życie kochana

_________________
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 

Wiadomość: czw paź 18, 2018 4:32 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 16, 2011 12:01 pm
Wiadomości: 4308
Lokalizacja: Cieszyn
Mam wielką nadzieję że wrócicie tutaj dziewczyny... bo ja Was potrzebuje żebyście były tutaj ze mną w tym trudnym czasie...bardzo trudnym.Najgorsze teraz przede mną...
Proszę Was wracajcie....
Cieszę się że mamaAgnieszka wróciłaś i napisalaś.Dla mnie to dużo znaczy.
Ja już się wypłakałam... teraz muszę działać...by żyć...

_________________
Obrazek
Mariusz :D 7:30, 3310g i 52 cm :D
Obrazek

Mikołaj [*] 15.06.2016 (7tc) :( :( :(


Na górę
Offline Wyświetl profil  
 
Wyświetl wiadomości nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 8843 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 586, 587, 588, 589, 590

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  

Kobieta - Roda - Dieta - Planowanie Rodziny - Antykoncepcja - Niepłodność - In Vitro - Objawy ciąży - Badania - Ciąża - Dolegliwości Ciążowe- Kalendarz Ciąży - Przygotowania do Porodu - Poród - Cesarskie cięcie - Niemowlę - Dziecko - Wychowanie - Rodzina - Rozwód - Życie
Polecamy: Dieta matki karmiącej
„Najlepszymi lekarzami na świecie są: doktor dieta, doktor spokój i doktor dobry humor." /Jonathan Swift/ Niestety dla obecności tego pierwszego, ...
Zamknij

Pliki cookies